Przegląd Prasy Zagranicznej - Rosja
Krótki przegląd rosyjskiej prasy.
Dwukrotna mistrzyni świata, Ljubow Sokołowa, grająca w bieżącym sezonie w tureckim Fenerbahce Universal Stambuł, przyjechała w pilnych sprawach do Moskwy. W wywiadzie dla jednego z rosyjskich portali opowiedziała o zbliżających się kwalifikacjach olimpijskich, a także porażce Dynama Moskwa w Lidze Mistrzyń.
"W tym roku są Igrzyska Olimpijskie i musiałam przygotować dokumenty aplikacyjne, aby zmienić swój paszport i wizę. Dlatego przyjechałam do Rosji. Niestety, z żadnym z przyjaciół i krewnych nie mogłam się zobaczyć. Po pierwsze, było bardzo zimno, ludzie nawet bali się wychodzić na ulicę. Po drugie, jeden dzień spędziłam całkowicie na uzyskaniu paszportu, a drugi w konsulacie. Więc czasu wolnego prawie nie miałam. Tylko zabawiłam się trochę we wtorek wieczorem - poszłam na operę "Tosca” do teatru Bolszoj. To było zaproszenie - prezent dla mnie na Walentynki.”
Ljuba, co było przyczyną Twojego braku występu w kilku meczach Ligi Mistrzyń i ligi tureckiej w styczniu?
"W grudniu doznałam kontuzji ramienia i byłam zmuszona opuścić trzy tygodnie i przejść rehabilitację. Teraz mam to już za sobą. Ostatni mecz grałam w pełnym wymiarze. Ramię jest już sprawne, mogę atakować bez strachu, ból całkowicie zniknął.”
W ćwierćfinale Ligi Mistrzyń spotkacie się z Rabitą Baku, która jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek była stawiana w gronie faworytów i z którą w fazie grupowej podzieliliście się wygranymi. Czy wiesz jak poradzić sobie z takim rywalem?
"Myślę, że Rabita słusznie należy do faworytów turnieju. Na takich przeciwników nie ma jakiś specjalnych założeń. Musimy być dobrze przygotowane i pokazać naszą siatkówkę. W klubie wszyscy koncentrują się wyłącznie na wygranej.”
Czy widziałeś pierwszy mecz 1/8 finału, w którym Rabita przegrała z Atomem? Co było szczególnego w polskiej drużynie?
"Tak, widzieliśmy ten mecz. Rabita miała problemy personalne - niektóre zawodniczki nie zagrały w tym meczu z powodu kontuzji. Myślę, że to była jedna z przyczyn porażki. Widać było, że polski zespół jest przygotowany do wielkiego meczu i naprawdę cieszy się grą. Poziom był tradycyjnie wysoki. Pojedynek tych zespołów nie powinien być traktowany jako "punkt kontrolny". Być może i w przygotowaniu psychologicznym leżał problem Rabity, co doprowadziło do porażki w pierwszym meczu.”
Ljuba, czy dla Ciebie porażka Dynama Moskwa u siebie z Villą Cortese była niespodzianką?
"Szczerze mówiąc ten wynik był dla mnie szokiem. Przegrana Dynama z wynikiem 2:3 we Włoszech oznaczała według mnie, że stać ten zespół na wyrównaną rywalizację. Ten wynik mógł napawać nadzieją. W każdym razie, pomyślałam, że zawodniczki Dynama wygrają i będą kontynuować swoją przygodę z LM. W Dynamie są moje bliskie przyjaciółki, więc oczywiście oglądam występy tego zespołu i kibicuje im. Porażka w Moskwie była dla mnie bardzo niespodziewaną i smutną wiadomością. Miałam nadzieję, że spotkam się z Dynamem w finale.”
Jak myślisz, zmiana trenera wpłynie korzystnie na zespół?
"Na zewnątrz takie zmiany są zawsze trudne do ocenienia. Ale kierownictwo dąży do najlepszego, a jeżeli są to tak poważne zmiany, to prawdopodobnie myśli, że będzie to z korzyścią dla zespołu. Każdy nowy trener wnosi do drużyny nowe wizje. Inną rzeczą jest to, że wyniki takich zmian jest zawsze trudny do przewidzenia. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że turniej, który spędziłam pod jego wodzą wspominam pozytywnie, Sergiej Owczynnikow to przyzwoity trener. Mam nadzieję, że na Dynamo jego wybór zadziała pozytywnie.”
Jak oceniasz wyniki losowania grup turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich? Jak myślisz, kto będzie naszym głównym rywalem w grupie?
"Wszystkie drużyny są bardzo silne, szczególnie w porównaniu z zespołami z drugiej grupy. Serbia - aktualny mistrz Europy, Polska ma bardzo dobry personalnie zespół, Holenderki - wszystkie nasze pojedynki były bardzo wyrównane. Inną rzeczą jest to, że w tak trudnej grupie widzę pozytywy, ponieważ oznaczato , że w półfinale nie będziemy grać z zespołem silniejszym.”
Grasz w Turcji, panuje tam specyficzna atmosfera. Kibice w Turcji słyną ze swojej agresywności?
"W Turcji rzeczywiście bardzo aktywni są kibice, organizatorzy są w stanie zrobić wszystko dla swojego zespołu, a sędziowie mogą popełniać błędy. Zatem jeśli trafimy na Turcję, to będzie pod tym względem trudno. Myślę, że najważniejsze jest to, żeby uporać się z emocjami i ciśnieniem na trybunach, nie mówiąc już o grze, inaczej nie da się w Turcji. Odwaga, pewność siebie i wytrwałość – trzeba będzie wygrać koniecznie."

Fot. 1. Ljubow Sokołowa
Na wielu portalach rosyjskich pojawił się wywiad z Pawłem Abramowem. Zawodnik opowiada o załagodzeniu konfliktu z Władimirem Alekno, a także ewentualnym powrocie do reprezentacji.
Rozmawiałeś z Władimirem Alekno w czasie meczu gwiazd?
"Tak, trochę rozmawialiśmy, zamieniliśmy kilka słów.”
Konflikt między Wami jest już zażegnany?
"Myślę, że tak. Nie jestem już zły na Alekno.”
Czy poczuwasz się do winy?
"O nie! Nigdy nie czuję się winny (śmiech). Prawie. Wiesz, moja żona powiedziała mi coś takiego: "Ludzie urodzeni 23. kwietnia już tacy są - porywczy, wybuchowi, mogą zniszczyć wszystko wokół siebie w sekundę" - Byłem zszokowany, ponieważ nie sądziłem, że wierzy w przesądy. W ostatnich latach staram się nie okazywać emocji, lecz kierować się rozumem.”
Jeżeli Alekno powoła Cię do zespołu, to wystąpisz?
"Po raz ostatni mogłem pomóc zespołowi, gdy reprezentację prowadził Daniele Bagnoli, później nie mogłem z powodu kontuzji kolana. Jeśli tego lata będę zdrowy i w dobrej formie - z przyjemnością. A poza tym, mam nadzieję, że wszyscy będą zdrowi i we właściwym czasie - i Taras Chtiej, i Aleksandr Wołkow, i Dmitrij Muserskij.”
fot. volley.ru
Komentarze: